Weekend majowy w Grudziądzu.

       Nieczęsto zdarza się okazja, by 3 długie dni spędzić w mundurze. W tym roku, na zaproszenie Wojskowego Stowarzyszenia Kulturalno - Edukacyjnego „Rawelin”, nasza grupa wzięła udział w dniu otwartym grudziądzkiej Cytadeli. Ów obiekt jest otwarty dla zwiedzających tylko kilka razy w roku. Z racji, iż majówka przypadła w części w weekend, stwierdziliśmy, iż to dobra okazja, by zorganizować dłuższy wyjazd. W planach mieliśmy ćwiczenia działoczynów przy moździerzu oraz powtórzenie podstaw szermierki.

       Pierwszego maja, po przybyciu do miasta, udaliśmy się na nieczynną już wojskową strzelnicę, gdzie rozpoczęły się całodniowe ćwiczenia. Grudziądz znany jest ze swojej militarnej przeszłości, co zresztą można zauważyć na każdym kroku zwiedzając miasto i okolice. Wybór owej strzelnicy, oddalonej od siedlisk ludzkich był rzeczą naturalną. Po całym dniu noszenia i rozkładania elementów moździerza, zasnęliśmy w mgnieniu oka.

      Drugiego dnia zmieniliśmy miejsce ćwiczeń – ćwiczenia miały być lżejsze. Wybraliśmy się na skarpę nad Wisłą, nieopodal dawnych koszar saperów. Widok na dolinę Wisły był niesamowity. Powtórzyliśmy podstawy szermierki bagnetem – niezbędny element wyszkolenia piechura. Wieczorem, po skończonych manewrach udaliśmy się na małą przechadzkę po mieście.
Zapanowała ciekawa atmosfera, poczuliśmy klimat życia garnizonowego – od rana ćwiczenia, czyszczenie broni, obiad, a wieczorem, z nieodzownymi atrybutami – łapkami i rogatywkami garnizonowymi, czas wolny.

      Ostatniego dnia naszej wyprawy, od wczesnego rana trwały przygotowania do pokazów na Cytadeli. Otwarcie nastąpiło o 11. W tym roku obiekt odwiedziły tłumy.
Na szczęście, nie speszeni ilością widzów patrzących na nas, kilkukrotnie zaprezentowaliśmy pokaz działonu moździerza oraz walkę szkolną na bagnety.
Wzbudziliśmy tym niemałe zainteresowanie wśród zwiedzających.

      Podsumowując, wyjazd okazał się bardzo owocny, były to dobrze spędzone 3 dni. Grudziądzka Cytadela to ogromny obiekt, który wart jest zwiedzenia. Nasza grupa wraz z otaczającymi plenerami stworzyła znakomity klimat. Oby więcej takich majówek!


Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w naszej galerii.

Jakub Biłyk